Leica d-lux typ 109 – najnowsze dziecko leiki

wpis w: Blog | 1

To kompaktowy aparat wyposażony w matrycę o wielkości jaką do niedawna widzieliśmy w lustrzankach Olympusa – o wymiarach 17,3 x 13 mm. Wyposażony w jasny zoom o odpowiedniku dla małego obrazka 24-75 mm i świetle 1,7-2,8 . Ale to nie jest zwykły zoom. To obiektyw leica dc vario-summilux z soczewkami asferycznymi w specjalny sposób zestrojony z matrycą CMOS aparatu, matrycą o niewyżyłowanej rozdzielczości efektywnej 13 MP dzięki czemu aparat może wykonać pozbawione szumu zdjęcia w nawet przy słabym świetle zastanym. Producent podaje zakres czułości od 200 do 25600 ISO. Wykorzystanie możliwości jasnego obiektywu stwarza też zaawansowana technologicznie migawka o rozpiętości czasów od 1/16000 sekundy aż do 1 minuty. Komfort kadrowania stwarzają ekranik o rozdzielczości 921 000 i celownik elektroniczny o rozdzielczości 2 764 000 pixeli. Dla entuzjastów filmowania dochodzi jeszcze możliwość filmowania w rozdzielczości 4K. Wszystkie te zaawansowane technologicznie pomysły zostały zamknięte w zgrabnej puszeczce o wadze 405 gramów. A dodatkowo? W komplecie z aparatem znajduje się zewnętrzna lampa błyskowa o liczbie przewodniej 21, ponadto każdy kupujący nabywa prawo do bezpłatnego załadowania najnowszej wersji oprogramowania Lightroom na dwóch komputerach. A jak aparat sprawuje się w praktyce? To co uderza od pierwszego kontaktu to bardzo szybki i celny autofocus. Rozwiązaniem niezwykle użytecznym jest zastosowanie gałki do korekcji ekspozycji na korpusie. Jej przekręcenie powoduje natychmiastowy efekt na ekraniku jak i w wizjerze co bardzo ułatwia fotografowanie w trudnych warunkach. Ale dla mnie najlepszym pomysłem w tym małym aparaciku jest zastosowanie pierścienia wyboru wartości przesłony na obiektywie – tak jak w klasycznych aparatach analogowych. Wygoda tego prostego pomysłu po prostu rzuca na kolana. Nie trzeba już grzebać w menu ani wysilać wzroku śledząc parametru na ekraniku czy w wizjerze. Można skupić się na kompozycji kadru. Podsumowując najnowsze dzicko leiki to bardzo uniweralny i nowoczesny aparat o gabarytach kieszonkowych o zaawansowanych rozwiązaniach technologicznych dający możliwości uzyskania obrazu jak z cyfrowej lustrzanki.

Dołączcie do grona właścicieli aparatów z czerwoną kropką ! Zapraszamy do Galerii Trzecie Oko – weźcie ze sobą swoją kartę sd – zobaczycie co potrafi D-lux.

PK

 

One Response

  1. Zygmunt

    Mam ją od roku i jeszcze poznaję. Przesiadłem się z Canona 650d i nie żałuję. Jakość zdjęć (kolory, ostrość) znakomita , parametry obiektywu super ! Aparacik ze względu na swój rozmiar jest bardzo poręczny i jak wspomniano w różnych publikacjach można go zabrać wszędzie. Sądzę, że będzie mi służył przez wiele lat.

Zostaw Komentarz