Back to Albumy

Bogdan Frymorgen „Kazimierz” – sygnowany

80,00 

 

Twarda oprawa

Format 30 x 30 cm

84 strony

3 w magazynie

Kategoria:

Opis

„Kazimierz” jest artystyczną medytacją na temat relacji człowieka z miejscem. To wizualny esej, osobisty w przekazie i oszczędny w formie. Wzbogacony słowną narracją autora: „Niektóre widoczne na zdjęciach miejsca już wyglądają inaczej. Z innymi stanie się to niebawem. Ten album jest jedynie wycinkiem historii. Za kilka lat może przedstawiać świat, którego nie ma. Już raz przecież umarł.” – pisze Bogdan Frymorgen we wstępie do książki. Autor mieszka w Londynie. Jest brytyjskim korespondentem radia RMF FM.

To już drugie wydanie książki o Kazimierzu. Pierwsza była bez słów – tę już opatrzyłem w słowa. Są subiektywne i osobiste. Obrazują moją relację z Kazimierzem – wyostrzoną percepcje na zmiany. Nie potrafię ich zatrzymać, ale staram się je opisać. Krótko i lakonicznie. Tak, by nie konkurowały ze zdjęciami. Czasami to są mikroskopijne historie, czasami zwykle opisy miejsca. Ale gdzieś miedzy wierszami przemycam to, co czuję. Nie jestem kronikarzem Kazimierza. Schwytałem w obiektywie zaledwie sekundę jego historii. Skupiam się także na tym niedawnym PRL-owskim rozdziale.  To miejsce przeobraża się na naszych oczach. Warto to rejestrować, bo jutro zdjęcia zrobione dziś będą już archiwalne. A za rok o pewnych rzeczach można zapomnieć. Wystarczy spojrzeć na fotografie sprzed wieku, jak bardzo nas fascynują– mówi Bogdan Frymorgen.
Zdjęcia poświęcam pustce, jaka moim zdaniem wciąż panuje w  pożydowskiej dzielnicy Krakowa. Pustka, która gdzieś tam się pląta po zaułkach, uliczkach czy podwórkach. Pustka, której nikt i nic nigdy nie wypełni, nie do tego stopnia, by Kazimierz ponownie był taki jak kiedyś. Oczywiście. Ta dzielnica jest  częścią nowoczesnego miasta, które nazywa się Kraków i cały czas się rozwija. Pojawiają się nowe restauracje i puby.  Odwiedzają ją turyści z całego świata. Tętni życiem. Idąc po Kazimierzu w sobotę wieczorem można mieć wrażenie, że to jest Champs Élysées w Paryżu. Ale mnie ten Kazimierz nie interesuje. Bardziej ten zatrzaśnięty w odrapanych podwórkach. Skulony z racji swej historycznej traumy– dodaje.

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o “Bogdan Frymorgen „Kazimierz” – sygnowany”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *